Dawka - OpiszÄ™ w tripie.
Doświadczenie
-Ja (GM, mj, sensimilla, smart shiva)
-człowiek nr 1 (Nie jestem w stanie wymienić wszystkiego)
-człowiek nr 2 (Kompletnie bez tolerancji)
Nie zaczynamy zdania od więc, dlatego zaczne ję od następującej rzeczy. Rano dowiaduje się, że osoba nr 1 kupiła nową mieszankę do kolekcji, podchodze, wypytuje czy próbował - ok jest 15:00 idziemy na miejscówke. Siadamy, kumpel odpala komputer aby coś tam postrzelać a ja biorę się za łapczywe rozrywanie opakowania i analizę węchowo-wzrokowo-konsystencyjną. Nabiliśmy lufkę no i ściągam maszka, elegancki dym który nie drapie w gardło, poszło jedno wbicie ale niestety kolega nr 2 bał się zaciągać i złapał może 1 małego buszka lecz mi się zdawało jakby wciągnął kluskę z powietrza. Nr1 mówi że go pierdykło no to oczywiście ja wstaje rozglądam się i nagle nie mam kontaktu z ciałem, czuję oczy, usta i dłonie. Założyliśmy nowemu kask na głowę aby nie podsłuchiwał no ale niestety zaczął grać (nie wiedział o co nam chodzi). Nie wiem jak to się dzieje ale za każdym razem jak palę mam de ja vu takie długie i choć mówię co się zaraz zdarzy to to się dzieje lecz w troszkę inny sposób! Dobra poprosiłem kolegę o szklankę wody i w tym momencie znowu mnie wyniosło, kompletny nieogar i śmiechawka ze ściany na której wisiało zdjęcie. Wrócił (po pół godziny) , stoi i sie patrzy w kosz no to ja uznałem że nie wie co sie dzieje ale nic mu nie mówiłem. Usiadł na krześle i mówi że też tak chce jak my mamy. Wtedy osobnik nr 1 wstał i się trzęsie, powiedziałem mu żeby nie stał bo nie może usiąść a następnie żeby nie siedział bo nie stoi a ten sie popatrzył na mnie i runął na kanapę. Nabiliśmy 2 lufkę żeby nowy coś też poczuł. Włączyło mi się de ja vu i wiedziałem że jemu starczy na 1 raz, no to powiedzieli żebym wydmuchał to co w lufce do opakowania. Dmuchałemm dmuchałem i myślałem że gram na trąbce (wogóle 1 raz dałem wodze fantazji sobie rozruszać), ogarnąłem się chciałem dmuchnąć nabrałem powietrza i znowu mnie wypieprzyło w kosmos po czym znów wróciłem do trzeźwego myślenia i dmuchnąłem tak mocno że się wysypało wszędzie. No to ja tak delikatnie paluszkami zgarninam na jedno miejsce i znowu gdzieś poleciałem, myślałem że siedze w ogródku - jakieś takie chore. Nagle się śmieje i mówie że sobie coś wkręcam no i tam jakoś to schowałem i miałem w głowie misję wrzucić do kosza i napić się wody ale ta woda była jakaś sucha. Każe koledze zejść z fotela bo chcę pograć. Postrzelałem ale coś mi nie szło, więc wrociłem się na kanapę, siadam próbuje się ogarnąć normalnie i raz trzymałem ręce na kolanach, potem łapałem się za twarz a następnie podpierałem się na pięściach. Myślałem że zachowuje się normalnie a potem mnie uświadomili że nie miałem kontroli nad ruchami, nie zorietnowałem sie kiedy minęły 2 godziny - dalej nas trzyma. No to wpadłem na pomysł że idziemy spać, kłade się i wczułem się w gierkę, strzały i dubbing. Co chwilę się do siebie śmiałem i myślałem że ich nakręcam że śpię, odwracam się a oni się nawet na mnie nie patrzą, jeden gra a drugi leży. Po jakimś czasie idę do łazienki i mówię do nr 2 żeby mnie ogarnął tekstem "pilnuj mnie bo nie chce sie wody uchem napić" (pełna powaga). Podchodzę do kranu odkręcam wodę a ta nie leci kurcze. Nie daje sobie pomóc aż wreszcie zdobyłem się na siły odkręcić całkiem kran i jak dziecko mówiłem sobie "moja woda słodka woda, słodka woda zdrowia doda". Odwracam się a tu osoba nr 1 dzwoni przez muszlę klozetową do Boga słowami "bhrg bleeeh". Coś mi się ubzdurało że osoba nr 2 siada na niego jak na konia i na nim jedzie, chciałem go odciągnąć lecz gdy podszedłem nr2 zniknął a ja stałem w takiej pozie jakbym zaraz miał wziąć koleżankę na misjonarza. Jak na złość dzwoni telefon i musimy iść bo na chate ktoś wbije. Idziemy na przystanek śmiejemy się, czekamy na mzke. Pytam się kiedy przyjedzie to on że za 5 minut. Ja do niego "nie 5 minut tylko 90 stopni w prawo" on się odwraca i widzi mzkę. Wsiadł a ja szczęśliwy omijam panów policjantów (w końcu nie jestem przestępcą) wracam do domku gdzie czeka na mnie mnóstwo jedzonka
.Pozytywny dzień do kolekcji
pozdro


Nowości